Wdzięczność
to był najlepszy dzień mojego życia
poznałam Panie: Klaudię i Małgosię
w dps, gdzie wszystko, na początku, taaakie było obce
tu Jan szlachetny, rodem z Polic, ojciec mój
zamieszkał sobie dnia pewnego
w pokoju, z którego – Los tak chciał – blisko jest do Pań
i co chwila proszę Panie o coś, choć obie są w pracy
bez dwóch zdań!
i Panie dla mnie (i dla Jana) zawsze mają czas
kto Janowi ustawiał nieustannie! telefon i zegarek
kto zamawia dla niego wodę w półlitrowych butelkach
kto po ułożeniu w szafie zbędne ubrania wywozi
w miejsce ku temu najlepsze
zawsze była to jedna z Pań lub obie
gdy piszę ten tekścik
jestem cała w radości, i wdzięczna nieskończenie
życzę Paniom, by wszystko Paniom sprzyjało
by miłość, radość i szczęście towarzyszyły Paniom codziennie