Wdzięczność
to był najlepszy dzień mojego życiapoznałam Panie: Klaudię i Małgosięw dps, gdzie wszystko, na początku, taaakie było obcetu Jan szlachetny, rodem z Polic, ojciec mójzamieszkał sobie dnia pewnegow pokoju, z którego – Los tak chciał – blisko jest do Pańi co chwila proszę Panie o coś, choć obie są w pracybez dwóch zdań!i Panie dla mnie (i dla Jana) zawsze mają czas kto Janowi ustawiał nieustannie! telefon i zegarekkto zamawia dla niego wodę w półlitrowych butelkachkto po ułożeniu w szafie zbędne ubrania wywoziw miejsce ku temu najlepszezawsze była to jedna z Pań lub obie gdy piszę ten tekścikjestem cała w radości, i wdzięczna nieskończenieżyczę Paniom, by wszystko Paniom sprzyjałoby miłość, radość i szczęście towarzyszyły Paniom...
Najnowsze komentarze