Słoneczko bawi się
Słoneczko bawi się ze słoneczkiem w Krakowie dzieją się cuda! słoneczka uśmiechają się do siebie jedno żółciutkie, idealnie okrągłe wykonane z balonowej gumy nosi ślad uroczego całuska drugiego twarzyczka rozpromienia się gdy w locie łapie słoneczko odbija nim o podłogę trzyma je w maleńkich dłoniach tuląc do swojego serduszka a ono wciąż uśmiecha się i tak na okrągło w domeczku dzieją się cuda! w prawidłowym porządku rzeczy nie robi się czegoś, aby być szczęśliwym – szczęśliwym się jest i stąd postępuje się w określony sposób tak jak słoneczka, gdy rozmawiają w ich wspólnym, słonecznym języku i razem decydują, że wrócą do zabawy w Radości Istnienia w późniejszej porze dzisiejszego piątku ...
Dzień dobry
https://mireczkawa.lemon.pl/wp-content/uploads/sites/2/2017/06/kot-2.mp3 dzień dobry! kotku zdziwiony czy dlatego że otoczyła cię pajęczyna nieznacznie że gołębie brudzą twoją sierść czasami czy dlatego, że utkwiłeś w zbroi ziemskiego czasu a jednak uśmiech oświetla twój śliczny pyszczek czy dlatego, że Maurycy cię fotografuje z myślą o swojej mamie (zdradzę ci sekret: ona kocha wszystkie czarne koty dachowce) czy dlatego, że wiesz o zmianach będących dobrodziejstwem uznawanym, fakt, dopiero po pewnym czasie dzisiaj, kotku zdziwiony, kontemplujesz rzeczywistość jak dzieło sztuki przyjaciółmi są ci deszcz i wiatr, słońce i księżyc we wszystkich porach roku a ptaki ćwierkaniem tworzą dla was muzykę kameralną chociaż twoje metalowe ciałko rdzewieje...
Oczy Adasia
– A nie mówiłem? – oczy Adasia spojrzeniem ogłaszają triumfalną wiadomość, że u cioci Ani na kolanach jest jak w domu: przyjaźnie, bezpiecznie, radośnie i ciepło gdy właśnie ręce cioci Ani trzymają Adasia pewnie gdy oczy cioci Ani zachwytem rozkwitają gdy moje serce raduje się z otrzymanego obrazu: na kanapie we wzorki, całkiem interesujące oboje: Ania i Adaś spoglądają na mnie chłopczyk stoi na nóżkach wyprostowanych jak struny Ania – z głową opartą wygodnie oboje szczęśliwi, cieszą się z faktu, że razem przebywają że obok krzątają się mama Martusia i tata Radek a siostro-ciocia Kasia i wujek Maurycy żywo rozmawiają cała więc rodzinka zażywa odpoczynku smakującego jak pasjonująca zmysły chałwa z szuflady w domku w Edi zagadką pozostaje, kto zrobił to...
KICIA to Kiciuś!
8 listopada KICIA przeszła historyczną przemianę, a początkiem wszystkiego stało się wiekopomne zdarzenie, gdy Cypruś zagłębił się w lekturze na temat: „Czym różni się KIĆ od KICI?” A wiemy z lekcji przyrody, że oba należą do rodziny ssaków, bez wątpienia drapieżnych, mających smukłe, giętkie ciało z miękką sierścią i długim ogonem, okrągłą głowę z krótkim pyskiem i pięciopalczaste nogi o wciąganych pazurach, które wysuwają i które – na przykład udomowione koty – ścierają, biegając po kanapach. Choć Wiesia na samym początku rodzinnej przygody z kotkiem głosiła wszem i wobec, że to jest kotek, Cypruś osobiście popatrzył na kotka i wówczas wydał jednoznaczną opinię: „To kotka! KICIA jej będzie na imię, póki Gabrysia nie wymyśli nowej wersji imienia.” I...
To miłość
http://mireczkawa.lemon.pl/wp-content/uploads/sites/2/2016/11/to-miłość.wav fotografia: – To miłość – nóżka, ugięta podczas pocałunku, oznajmia i drugie nogi stoją …nad ziemią – To obustronne uczucie – zauważa rozjaśnione niebo usta do ust zbliżone oczy czule przymknięte – To miłość – miejscowa paproć sumuje oboje są na wycieczce, dlatego jej plecak – czarny jego plecak – czerwony to Miłość wędruje przez zakątki Szkocji fotografia: a potem widzę twarz przy twarzy uśmiech przy uśmiechu miny pokazują, że wizje są snute może o jedzeniu, gdyż świeże powietrze apetyt mocno budzi może o Ani, jak ją ugościć bardziej choć bardziej czyż można, gdy już w pełni siostrzane uściski Kasi obejmują Anię już śmiechem oboje...
Na piżamowym party
na piżamowym party o niedzielnym poranku Adaś śpi jeszcze, co wiem od Mamy Ani i Kasi a w mojej wyobraźni: Adaś budzi się, otwiera cudowne oczy uśmiecha się do mamy i taty i cieszy się, że coś znowu się dzieje, bo właśnie wrócił z wycieczki po innych wszechświatach, gdy spał tak sobie beztrosko lecz na Ziemi w tej chwili jest jednak najlepiej! ciocie Ania i Kasia wezmą na ręce, tuląc do serca i serca, i obie całują bez końca wujek Maurycy popatrzy, uśmiechnie się serdecznie tata Radek pomyśli z dumą: „To mój, mój! najkochańszy na świecie szczurek!” (a może przydomek już inny, a ja o tym nic nie wiem…) i babcia Ania niedługo dołączy i znowu ukocha Śliczności Martusi i Radka miłości przywiezie i pocałunków tyle, ile zapragnie dusza wspaniałego Maluszka...
Zabawa słowami
ok do żeczy jestem fajnym chłopakiem możemy się spotkać jak wyjdzie to dłóżej fajny chłopak napisał pozostając na bakier z polską ortografią za to z kilkoma rzeczami naraz przyszedł że jestem fajnym – zachwala siebie na dodatek: chłopakiem – aspekt to nie byle jaki że możemy się spotkać – powiada jak wyjdzie spotkanie składa deklarację: „to dłóżej”, nawet! nadzieja moja wzrasta na idealnego pana nic to ortografia, liczy się intencja, wyłącznie! może to obiecanka cacanka (a głupiemu radość?) przemyślę ów projekt bez zwracania uwagi na błędy i częściowy brak wiedzy szczęściu otworzę furtkę do mojego …serdószka wszyscy jesteśmy Jedno, dlatego w tej chwili traci znaczenie zapis wyrazu z u czy z o z...
Dwa warianty jednej historii
Jeżeli w fundamentach związku nie ma miłości – budowla przypomina domek z kart Joe para usiadła przy oknie w szczecińskiej kawiarni tło stanowiły hałaśliwie rozgadane trzy kobiety i muzyka której tonów nie pamiętam, spoglądając z podziwem na pana z eleganckim wąsem, ze szpakowatymi włosami wolnego od okularów na twarzy na panią – z brwiami narysowanymi przez naturę, z kreskami podkreślającymi piękno oczu, zapatrzonych w pana rozmowa w parze, początkowo nieśmiała, nabiera rumieńców powoli przechodzi w delikatny uśmiech lecz gdy herbata wypita, ciasteczka zjedzone rachunek hojnie przez pana opłacony, za oknem ruch samochodów przyspiesza w jesiennym słońcu mocny uścisk dłoni kończy to spotkanie oraz zagadka: kto w parze zrezygnuje z zamiaru otrzymania...
Białe naczynie
białe naczynie niesie sobą kilka znaczeń przywołuje wspomnienia o uroczej kociej dziewczynie o zielonym spojrzeniu, lecz w dzieciństwie nadmiernie jadającej z miski i dlatego noszącej imię Miska/Misa/Miseczka to przepiękne naczynie mogłoby służyć do podawania zupy, a wtedy jej nazwa brzmi: waza, czyli kuchenne naczynie w komplecie z kunsztownie rzeźbioną, z czystego (w 98%) kwarcu, wazową łyżką naczynie byłoby idealnym kloszem na lampę, odbijającym na swej zwierciadlanej płaszczyźnie – jak na kinowym ekranie – czytane przy niej książkowe historie na temat jak wychowywać dzieci (naturalnie mądrą miłością); czy jestem dobrą matką (ze wskazaniem na myśl: tak, Ja Jestem); czy w ogóle chronić siebie, bo może jest to zbędne, jeśli wiem, że Ja Jestem i czuję...
Jak…
jak sercu powiedzieć – nie płacz sercu nie trzeba tłumaczyć ono wie, kim jest naprawdę Mateusz jest bowiem Jedno Życie, jedna Świadomość wypełniająca wszechświat, która tylko czasowo na Ziemi „ubiera się” w formę, aby doświadczać siebie na różne sposoby: jest kwiatem, domem, wśród ludzi – osobą Mateusza serce rozumie, że Mateusz już rozpoznał swoją wewnętrzną istotę jego dusza realizuje się na innym planie istnienia na Ziemi umysł jest twórcą historii człowieka opartej na pragnieniach i lękach to umysł nakłania do płaczu, każe cierpieć rodzicom tymczasem serce wie, Mateusz przebywa w przestrzeni pulsującej wieczności, nieskończoności Życia serce akceptuje to, jak jest teraz ************************************************************** jak sercu powiedzieć...
Najnowsze komentarze