Myśli św. Mikołaja

dla Nineczki – Mikołajten sam, który przynosi dzieciomgwiazdkowe prezentyw pewnym momencie pomyślał tak:„Ponieważ Nineczka lubi zwierzęta, na pewnoucieszy się z ich klockowych wersjii zechce beztrosko się bawić razem z żyrafką, z pieseczkiemi z kotkiem jednocześnie, możesłonika zechce ucałować i węża przytulić do serduszka, boone w klockowym wariancie są mocno Nineczce przyjaznei poza tym – myślał dalej Mikołaj – Nineczka potrenujerozpoznawanie kształtów, naukę kolorówpoćwiczy koncentrację, cierpliwość i przestrzenną wyobraźnięoraz koordynację ręka – oko.”(choć brzmi to naukowo, jest w naszym materialnym świecienajprawdziwszą prawdą, jeśli chodzi o zalety klocków)Mikołaj zatem był w stu procentach pewien, że dokonujenajlepszego pod słońcem wyboru dla przemiłej...

Tymczasem

Boni leży sobie jeszcze na prawym boczku w swoim łóżeczkuszalenie praktycznym, z wejściem z boku i od góryzastanawia się (prawdopodobnie) nad tym, co dziś będzie podziwiałczy może tacie pomoże popracować dla dobra domeczkuczy znowu posłucha przez słuchawki muzyki Mozartajakie słowo powtórzy wiele, wiele razy, by „szlifować” mowęo którym jabłku zamarzy i je dostanie!(codziennie przecież Boni ma swój szczęśliwy dzień)tymczasemw łóżeczku pojawia się rudowłosa kocia pięknośćna widok której na twarzy Boniego rozkwita uśmiechniczym urodziwa róża w ogrodzie babci Mici latemkociczka, pozornie, nie zwraca na Boniegouwagi, idąc w swoją stronęlecz wie doskonale, że Boni jeszcze odpoczywajest bezpieczny, zadowolony i za moment – gotowyna wszelkie własne życiowe...

Kot i Gwiazda

w Szczecinie, na Pomorzanachkot zaległ w piwnicznym oknie budynkuani duży, ani mały, szary, prążkowany, czyściutkina równiutko ułożonych białych łapkach położył główkętaki ufny – spałw promieniach jesiennego słońcaswoje zamknięte oczy co jakiś czas otwierał i mrużyłwitając kolejnego przechodnia – mniecharakterystycznym, kocim spokojem, którywow! rzeczywiście zadziała się magia!który momentalnie przeniósł mnie w kocią przestrzeńa w niej nie zobaczyłam zabawy z myszkami, gonienia za ptaszkiemku mojemu zdumieniu, kot tulił się do dziewczynkicałej skąpanej w złotym świetlebezgranicznie radosnej „od środka”do dziewczynki o świeżo nadanym jej imieniu: Gwiazda(Nineczko, babcia Iwonka opowie Ci tę historię bardzo dokładnie)kot tulił się do dziewczynki aktualnie chodzącej...

Jesienne spotkanie

Nie zadowalaj się niczym mniejniż pełnia szczęścia. po urlopie, do krakowskiego domeczku wróciłaAniaa za moment, w poniedziałekprzyjechała do niej z wizytąMama na zdjęciu widzę dwie uśmiechnięte buzieMama Ani – z ustami w koralowym (uwielbiam!) kolorzez rozradowanym wzrokiemprzytula swą twarz do twarzy Ani, którajest także przeogromnie ukontentowana Mama i jej Córeczka(w obiadowej przerwie w pracy Ani)usiadły w małej, syryjskiej knajpce z wegańskim jedzonkiemMama Ani bardzo ją lubi, a Ania – uwielbia!(ciekawostka: do potraw podaje się tutaj herbatę z kardamonem)w tej właśnie knajpce obie panie delektowały się falafelempodanym w towarzystwie pokrojonych warzyw, i rozmową szczęście kobietprzybrało kształt księżyca w pełniowego niezwykłego, jesiennego dnia 6.10.2022...

Wzruszająca fotografia

w szczecińskiej Różance dwie mamypatrzą w oko obiektywu przeszczęśliweich syneczkowie są tuż tużnajmilszy Boni – w żółtej koszulcei w kapeluszu z uroczymi delfinkamiusadowiony na rękach swej mamy – Kasipatrzy, uśmiechając się delikatniekochany Maurycy, stojący obok swojej mamyprezentuje w zadowoleniu szeroki uśmiechbo też to spotkanie jest niespotykane!Boni poznaje swoją szczecińską babcięMaurycy i Kasia widzą się z babcią Boniegopo raz pierwszy od blisko dwóch lat i wszyscy razem zwiedzają szczecińskie parkiskąpane w sierpniowym słońcuBoni odważnie głaska napotkanego psa w Parku Kasprowiczai bardzo chętnie wszedłby do jeziora Rusałkaw Parku Leśnym Głębokie szybko zaprzyjaźnia się z kijkamia w Różance biega po murkachi wita się z pachnącymi różami,...

Drugie Urodzinki

i babcia Iwonka, i ciocia poetkaw wigilię urodzin maleńkiej dziewczynkirozmawiały chwilę, rozczulone obieradując się niebotycznie z istnienia tejże właśnie uroczej Istotkiwiecznie uśmiechniętej(Istotka wtedy pokazuje swoje śliczne ząbkii oczka mocno mruży)przyozdobionej jasnymi włoskami, kręcącymi się samoistnienoszącej w upalne lato twarzowe kapeluszkiz niemowlaczka okruszka, nie wiadomo kiedy, wyrosłaNinosia, Nineczka, Ninajednym słowem, aktualnie dwuletnia dziewczynka, którajuż sprawdziła się jako modelka(w czasie pobytu u swych dziadziów w Oslo)w Szczecinie – karmi ptaki z miłościąnie tylko ciekawie maluje, ale także czyta chętnie książeczkia ostatnioNinosia wzięła w dłonie gazetę, bardzo zaaferowanai czytała ją na głos w swoim dziecięcym języku(co...

Magiczny rysunek Nineczki

W czasie upalnego lata w 2022 roku, na Jarmarku Jakubowym Nineczka wygrała w konkursie kredę. Pozostając więc nadal na świeżym powietrzu, namalowała nią na jednym z szerokich schodków rysunek. Przedstawia on – Nineczka rzekła – mamę, tatę, psa Babę, babcie i dziadzia, i drugiego dziadzia, i wujka. I to napisała mi mama Nineczki na komunikatorze Messenger.Teraz widzę na zdjęciu – obok swego dzieła Nineczka stoi w ślicznej sukience. Sandałki ma na stopkach, w dłoniach – kredę, chyba zaczarowaną! Babci Iwonce bowiem rysunek wnusi przywołał na myśl „mieszkające” w Parku Kasprowicza trzy szczecińskie orły. Ja zobaczyłam na rysunku dziewczynki piórka z anielskich skrzydeł, delikatne i tak rzeczywiste jakby przed chwilą opadły na ziemię. Czyżby Anioły...

Pola

między gałęziami rozłożystego drzewa rozbłysłoŚwiatłooto wprost z Pierwszego Źródłaprzybyła do wybranych przez Siebie RodzicówMiłośćdotarła bezpiecznie w ciałku Dzieciątka, stworzonym przez Naturęjako doskonałośćo imieniu brzmiącym jak najpiękniejsze marzenie: Polana dzień swoich ziemskich urodzin wybrała poniedziałek6 czerwca 2022 rokuMiłość tę zwą Boską, Chrystusową, Kosmiczną, Uniwersalnąa Ona jest tylko jednabezpostaciowa, wieczna, nieuwarunkowanaakceptująca, pełna entuzjazmu, stwórczaJej Obecność napełnia radością, pięknem i ożywczym spokojemczyż nie taka, dzisiaj jeszcze maleńka, jest Pola?która już podąża swoją własną i wyjątkową Drogąmając łatwość przebywania w Teraz, rzeczywiście odnajdzierównowagę pomiędzy tym, co ludzkie a duchowym wymiarembędzie...

Dla Jot

zaledwie muśnięciejedynie skrzydełkiemczy na pewno…motylachoć zdjęcie przeczy temua fale tego zdarzenia dotarły aż do Szczecinapotężnezawirowały wieczoremrozświetliły pokój energią dobrocitwojej ** twoje oczy są książką otwartąna stronie czwartejczytam zmartwienie wywołane zdarzeniemz udziałem syna na drodzetwoje oczy wyrażają troskę o jego zdrowiecałe są pragnieniem niesienia pomocywyrazem wdzięczności za to, że Witek żyjeczułym spojrzeniem utulają syna i synowątwoje oczy mówią: „Jesteśmy razem, jest dobrze.”przez twoje oczy przepływa swobodnie Miłość ** pełną garść uśmiechów od ciebie przyjmuję z radościąjeszcze zamknięte w dłoni już rozjaśniają mój pokóji ciepło roztaczają większe niż zdoła wysłać słońceprzysłaną przez ciebie pełną garść otwieram...

Anieliczka wie

anieliczka z białymi włoskamiotulona błękitem użyczonym przez lipcowe nieboprzymknęła delikatnie swe duże oczy z czarnymi rzęsamipod jej zadartym noskiem gości czarujący uśmiechwłaśnie rozmyśla, przechylając leciutko główkęo wnusi babci Iwonki i dziadka Marka – o Nineczcei wie, że Nineczka w Szczecinie bawi się świetniekiedy w piaskownicy leży sobie na pleckachi całą sobą z tego cieszy się, radując mamęinnym razem, w pozycji półleżącej Nineczka zajmujeczarny, wiklinowy, kawiarniany foteli pokazuje swój ulubiony deser – wafelek z lodemalbo obie z mamą siedzą w szerokim, zielonym foteluw kolejnej kawiarence, pozując do zdjęciai obie trzymają przepyszne lody do zjedzenia od zarazi było też tak: Nineczka ubrana w czerwoną sukienusięi buciki pod kolor, w kapeluszku...